TECHNOLOGIA

Nośniki próżniowe SeaSucker produkowane przez firmę o tej samej nazwie z siedzibą na Florydzie. Sama nazwa jest synonimem kałamarnicy morskiej, a dokładniej jej ramion pokrytych przyssawkami. I to właśnie ten system przyssawek próżniowych tworzy zaskakująco proste, intuicyjne i jednocześnie niezwykle trwałe mocowanie bezpośrednio do karoserii. W tym miejscu należy zaznaczyć, jak wyjaśnia producent, że system wykorzystuje podciśnienie (nie podciśnienie), a nie przyssawki. I że istnieje zasadnicza różnica, jesteśmy przekonani nawet po naszych własnych poszukiwaniach w sieci.

Według www.deltakits.com, Vacuum Cup Lesson 101, przyssawki to okrągłe przedmioty wykonane z gumy, silikonu i podobnych miękkich substancji, które można stosować na nieporowatych powierzchniach. Woda lub powietrze wytwarza podciśnienie w przyssawce i tzw częściowa próżnia. Przyssawki próżniowe są również zwykle wykonane z gumy, silikonu lub miękkich materiałów, ale w przeciwieństwie do przyssawek zawierają dźwignię, przycisk lub pompkę, która oddziela środek przyssawki od powierzchni, tworząc próżnię, która bezpiecznie utrzymuje zewnętrzne krawędzie powierzchni przyssawki. Przyssawki próżniowe są na ogół bardziej płaskie, tj. że są bardziej w kontakcie z powierzchnią materiału. Rezultatem jest bezpieczniejsze i trwalsze „ssanie” z minimalnym wzrostem ciśnienia, niezależnie od wielkości przyssawek. Tak więc, jak widzi to mój laik, przyssawki próżniowe zapewniają znacznie trwalszy chwyt.

Nosidełka SeaSucker dają rowerzystom wiele możliwości. Montaż jest tak prosty, a części kompaktowe i łatwe, że jazda z tymi nośnikami to prawdziwa przyjemność. Decyzja, czy zostawić bagażnik w samochodzie, czy schować go w bagażniku w ciągu kilku sekund, należy do Ciebie. Jeśli mimo wszystko podchodzicie sceptycznie do przewoźników Seasucker (uwierzcie mi, byliśmy też przez pierwsze kilka godzin…), to fakt, że takie nazwiska z profesjonalnego peletonu jak Zdeněk Štybar, Fabian Cancellara, Tony Martin czy Tom Boonen , którzy korzystają z tego systemu bagażnika na rowery.

Ograniczeniem tych nośników jest fakt, że nośniki nie są zamykane na klucz w samochodzie. Jednak biorąc pod uwagę ich kompaktowość i super szybki demontaż (właściwie jedno lekkie naciśnięcie, aby zwolnić przyssawkę…) nie powinno to mieć większego negatywnego wpływu na funkcjonalność produktu. Trzeba też wiedzieć, że próżnia w przyssawkach musi być od czasu do czasu „wypompowana”. Ale znowu nie jest to prawdziwe ograniczenie, ponieważ wskaźnik na pompie pokaże, kiedy jest to potrzebne (w rzeczywistej pracy podciśnienie uzupełniałem co drugi dzień).

W każdym razie SeaSucker jest bardzo wyjątkowym i użytecznym przewoźnikiem. Używam bagażnika Talon, który mam teraz w samochodzie i pod ręką, kiedy go potrzebuję. Jest wyjątkowy w swojej prostocie i ponadczasowości, ale także w niskiej cenie. Jeśli jednak od ceny zakupu Seasuckera odliczymy cenę akcesoriów samochodowych potrzebnych do zamontowania standardowych bagażników dachowych (w tym samych bagażników), ostateczna cena za to nieszablonowe rozwiązanie może nie być tak tragiczna. Dlatego Seasucker zdecydowanie powinien znaleźć się na szczycie listy przy wyborze bagażnika rowerowego.